3… 2… 1… Zaczynamy!

Kochani Czytelnicy, z nieukrywaną radością pragnę Wam dzisiaj przekazać wiele dobrych wiadomości, na które czekaliśmy!


Po pierwsze…

Zapraszam Was na oficjalną stronę Fundacji CorAdCor, na której dowiecie się m.in. o jej głównych założeniach, celach i planach na bieżący rok oraz znajdziecie kontakt, a także wszystkie potrzebne informacje, dotyczące tej niezwykłej organizacji:


Po drugie…

Zachęcam Was z całego serca do wsparcia zbiórki crowdfundigowej, której przygotowanie, przeprowadzenie, a potem sfinalizowanie jest pierwszym dużym przedsięwzięciem Fundacji. Ta zrzutka to nie tylko szansa na wydanie mojej książki (a tym samym poznanie dalszych losów Rafaela) oraz otrzymanie atrakcyjnych nagród, ale przede wszystkim możliwość pozyskania środków na pomoc i wsparcie dla Kamila:

Jak opisywałem wcześniej, Fundacja CorAdCor otrzymała licencję na wydanie mojej książki, a ja jako autor zrzekłem się całkowicie wszelkiego honorarium. To daje mi nie tylko wielką radość i prawdziwą wolność, ale przede wszystkim śmiałość, by zachęcać Was do wsparcia tej inicjatywy oraz okazania, w miarę możliwości, swojego SERCA. 🙂

Na stronie zbiórki, w zakładce „Aktualności”, będą na bieżąco publikowane ciekawostki i newsy oraz informacje o przygotowywanych nagrodach i wiele innych rzeczy, które warto śledzić na bieżąco.


Po trzecie…

Chciałbym podziękować wszystkim, którzy byli ze mną przez ostatnie miesiące i wspierali w tej fascynującej wędrówce, prowadzącej od odkrycia nieznanych ziem twórczości, przez radość dzielenia się nią z innymi, aż do pomysłu, by „historia opowiadacza” stała się czymś więcej niż tylko książkową fabułą…

Dla mnie w tym momencie kończy się pewien etap, ponieważ teraz to już Fundacja CorAdCor będzie się zajmowała moją powieścią, a ja wraz z innymi będę czekał na pierwszy, pachnący jeszcze tuszem egzemplarz, który wyjdzie z drukarni. Jednak nie chciałbym, drodzy Czytelnicy, aby był to dla nas czas  pożegnania z blogiem – ten moment jeszcze nie nadszedł… Zachęcam Was zatem do polubienia mojego fan-page’a na Facebook’u (kto jeszcze tego nie zrobił), by być na bieżąco i śledzić pojawiające się wpisy. Mam Wam jeszcze wiele do opowiedzenia, m.in. o tytule książki, o tym, dlaczego „zbuntować się trzeba więcej, niż jeden raz”, o projekcie okładki – jej znaczeniu i autorach, o logo fundacji i jego symbolice, a także o różnych innych niewymienionych tu kwestiach!

 

To nie koniec, tylko nowe otwarcie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.